Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Zmiany, czyli dorastanie boli (i to bardzo).

Zmiany, czyli dorastanie boli (i to bardzo).

Kilka razy podchodziłem by coś napisać, tylko na dobrą sprawę nie wiedziałem jak, a braki rosły.

Wywróciło mi się życie do góry nogami i tyle.

Sprzedałem mieszkanie u siebie, a wsadzie to matka sprzedała, bo ja nie miałem czasu, a Jolka tą swoją klitkę tutaj i kupiliśmy nowe. Od 1szego maja się wprowadzamy. Kompletnie nie wiem o co chodzi, bo Jola tym wszystkim zawiaduje, udaję tylko, że słucham, jakie będą gdzie ściany i jaki mebel gdzie stoi. Widzę radość, więc nie chcę tego popsuć, ja tylko wywalczyłem większy TV, żebym mógł "oglądać naprawdę duże cipy" jak to ujęła, ten ma wylądować w sypialni.

Z Jolą jest ... ehhh nadziwić się nie mogę, że można mieć tak dobrze. Sam się sobie dziwę, że człowiek tak zrzędliwy, tak nerwowy potrafi być zadowolonym. Każdego dnia, każdego jednego, nie przesadzając nic a nic stara się jak może. Nie było dnia, nawet jak jestem w trasie kilka dni, żeby nie było miłego akcentu (detale zachowam dla siebie, bo czasem są niecenzuralne). Sprawia tym, zwykłą chęć odwzajemnienia się, jakimś gestem i.... staram się, staram każdego dnia i ja.

Tego potrzebowałem, tego szukałem. Iskry, która mnie rozpali bardziej, a nie chorego zduszenia we mnie tego co najlepsze. Jak takiej kobiecie odmówić ślubu (marzenie o białej sukni itd.), jak odmówić czegokolwiek.

Kogoś może to śmieszyć, ale okazuje się, że można mieć niemal 30 i związek pełen czułości jak u 15 latków.

Nie ma jednak róży bez kolców. Zniknęły gdzieś moje komiksy, nie będzie dętki, nocnika, stojaka na piwo. Dorobiłem się za to pokoju w którym ściana jest na moje książki i filmy i biurko z kompem. Może to śmieszne, ale jestem stary dziad i laptopa to mam w samochodzie, komputer to musi zajmować pół biurka i mieć 100 kabli, wtedy wiem, że mam kompa.

Znajomi z dzielnicy to też, cena jaką płacę za przeprowadzkę. Zaniedbałem ich i to moja wina, ale niestety, nie mogę stać pod sklepem i pić piwo, żałuję i brakuje mi bardzo tego uczucia, że wracam do siebie. Tu się trąbnęło na znajomego, tam zatrzymało na awaryjnych i pogadało. Poszło się do sklepu i z każdym na Ty. Wiedziałem kto z kim się pobił, kto kogo przeleciał, kto ma dobre dragi i chujowe fajki od ruskich. Odkąd jestem u Joli jestem poza, a ten mały, zamkniety świat jednak toczy się do przodu.

Na placach jednej ręki mogę policzyć kto mi został z tego miasta. Przykre to, ale prawdziwe. Nie będzie już picia piwa z menelkami pod sklepem i gadułki o polityce. Nie będzie więcej niezapowiedzianych wizyt w domu, różnych ludzi. Dzielnicowy nie zagląda czy nie widziałem kogoś bo go szukają. Koniec z telefonami na imprezę o 1szej w nocy. Obściskiwania małolat, bratania z cyganami i szarpania z frajerami w knajpie u Darka.

Będę kolejnym chujem w nowym bloku, który tylko mieszka i pracuje. Przykre to ale prawdziwe. Ludzie w nowych osiedlach nie chcą być razem, chcą być sami. Stąd tak bardzo chciałem duże mieszkanie na starówce, gdzie są normalni ludzie i zawsze coś się dzieje, ale zostałem pokonany....

("Kiedy patrzę hen za siebie, w tamte lata co minęły. Kiedy myślę co przegrałam a co diabli wzięli. Co straciłam z własnej woli, a co przeciw sobie..." - M. Rodowicz "Kolorowe jarmarki")



L. 17/04/2010 02:48:25 [Powrót] Komentuj


Są granice słów, kiedy granic brak...
|| juleczeczka ||
no ja też się Danielowi nadziwić nie mogę że tyle rzeczy dla mnie robi żeby mi tylko było trochę lżej. My teraz też na etapie meblowania, a że z kasą trochę krucho to na raty trzeba to robić. Jakoś leci, a moja mała pociecha dla odmiany raz da mi tak popalić że pod wieczór ledwie co na nogach stoję, a drugiego dnia śpi cały dzień jak aniołek.
|| http://juleczeczka.id.joe.pl/ || data: 20/04/2010 12:07:47
zalogowany || IP: zalogowany

|| juiz ||
pokonany?
ja na to bym tak nie patrzyła.
po prostu zmiany.
wiesz... jak się jest na poważnie w związku, to niestety trzeba się na coś zdecydować. tak to już jest, że "menelstwo" nie wchodzi w grę, znajomych jakby ubywa (ale tylko w częstotliwości spotkań) i nagle orientujesz się, że czegoś brak.
ja także część rzeczy musiałam zostawić za sobą. nie jest to fajne, fakt, ale zmiany muszą być.

ps. większość facetów tak chyba ma, że o kolorach i ich doborze, kontraście z meblami, które ukochana wybierze, wy przeważnie puszczacie mimo uszu zdając się na nią. mój też tak ma.
jemu do szczęścia potrzebny komp i miejsce na niego a reszta - to moja działka :P

juiz.ownlog.com
|| brak www || data: 17/04/2010 10:00:07
clj119.neoplus.adsl.tpnet.pl || IP: 83.31.111.119