Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Szanowny Użytkowniku,
Zanim klikniesz 'Przejdź do serwisu', prosimy o przeczytanie tej informacji.
Zgodnie z art. 13 ust. 1 ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (RODO), informujemy, iż Państwa dane osobowe zawarte w plikach cookies są przetwarzane w celu i zakresie niezbędnym do udostępniania niektórych funkcjonalności serwisu. W przypadku braku zgody na takie przetwarzanie prosimy o zmianę ustawień w stosowanej przez Państwa przeglądarce internetowej.
Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest GO-MEDIA, z siedzibą ul. Stanisława Betleja 12 lok 10, 35-303 Rzeszów, VAT-ID: PL792-209-42-66.
Podanie danych jest dobrowolne ale niezbędne w celu świadczenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
Posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych i ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, wszelkie wnioski dotyczące wskazanych powyżej praw prosimy kierować na adres email: gomedia@interia.pl.
dane mogą być udostępniane przez Administratora podmiotom: Netsprint S.A., Google LLC, Stroer Digital Operations sp. z o.o., w celu prowadzenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
podane dane będą przetwarzane na podstawie zgody tj. art. 6 ust. 1 pkt i zgodnie z treścią ogólnego rozporządzenia o ochronie danych.
dane osobowe będą przechowywane do czasu cofnięcia zgody.
ma Pan/Pani prawo wniesienia skargi do GIODO gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r.
klikmapa.pl
Ciężko być uczciwym.

Ciężko być uczciwym.

Bardzo chętnie przyjąłem zaproszenie od Czarnej na „Konia Trojańskiego” i piwo. Mimo że film oprócz jednego tekstu „Nazywam się Robetr Kubica i mieszkam w Krakowie” mizerny jak na Machulskiego, to zadowolony byłem z obecności mojej imienniczki
Sceptyk jestem w pewnych tematach i realista, nie kieruję się jednak w życiu zasadą „szkiełka i oka” i często robię coś, bo czuję że powinienem.
Dobrym zwyczajem piłkarskim jest wymiana koszulek, a ludzkim, wymiana doświadczeń i historyjek naszego życia. Ironią naszego losu, jest to, że nie ma w zasadzie doświadczenia życiowego, które by już wcześniej kogoś nie spotkało i nie jesteśmy w tym, tak naprawdę wyjątkowi, jeśli porównać nas do innych.
Moja imienniczka, tak jak ja, zjawiła się w mieście wielkich bajor, uciekając od starych spraw, z drugiego końca kraju (zaliczając po drodze jak ja jeszcze kawałek europy) i niby nic ją tu już nie trzyma, a jednak nie może się zebrać w sobie i wrócić lub ruszyć dalej (skąd my to znamy Pamiętniku, skąd my to znamy…).
Kiedy tak siedzieliśmy sobie z wielkimi kubkami malinowej herbaty (a tak, jej ulubiona jak i moja), bo nastąpiła zmiana planów względem piwa, poczułem że nie musi wielu rzeczy mówić, bo je znam i absolutnie rozumiem co momentami czuje. Zdałem sobie sprawę, że słucham tak naprawdę samego siebie i swoich dylematów i rozterek.
Mimo kompletnego chaosu w jej zachowaniu, absolutnie się nie gubię i jestem w stanie wyczuć, czego mogę się spodziewać. Oczywiście nie znaczy to jeszcze nic, bo kiedy kolejne przypadkowe dotknięcie dłoni stało się zbyt mało przypadkowe, stwierdziłem, że czas i pora wezwać jej dyliżans, bo będzie mi coraz ciężej się oprzeć pokusie.
Kurwa mać, ale jest ciężko być uczciwym i nie oszukiwać, nie zdradzać. Po jakimś czasie kręcenie i oszukiwanie staje się jak oddychanie, a zdrada zaczyna być tak wciągającym sportem, że ciężko to porównać do czegokolwiek. Jednak dałem słowo Gosi i nie będzie powtarzania błędów z moich ostatnich dziwacznych związków. Z resztą i tak nie czuję się zbyt komfortowo, że nie mówię nic na temat częstej wymiany esów z Czarną i spotkań z nią, jednak Gośka mi nie uwierzy że nic a nic (jeszcze) między nami nie było.
Doskonale sobie zdaję sprawę z tego, że taki stan rzeczy nie może trwać wiecznie. Rozdarty jestem w środku, bo zależy mi na Gośce i chcę żeby z tego coś było (i może być, jeśli tylko nie wróci znowu stan „otępienia”), jednak Czarna mnie pociąga, intryguje i nijak nie potrafię zdystansować się do niej jak do Joli. Obecny stan rzeczy między mną a Jolą jest idealny. Kumplujemy się i obydwojgu nam to pasuje, a ja naprawdę bardzo się cieszę że nie spieprzyłem nic (choćby i nad morzem), bo dzięki temu grono moich znajomych powiększyło się o bardzo ciekawą osobę. Z moją imienniczką sprawa ma się jednak inaczej, bo wiem że coś wisi w powietrzu i przyjaźni z tego nie będzie.
Zostać z Gosiakiem, liczyć, że będzie raz lepiej raz gorzej i zakończyć w ten sposób znajomość z Czarną? Iść na żywioł, olać Gośkę i zdecydować się na Czarną, gdzie dwa takie osobniki z ADHD mogą się pozabijać i związek może być burzliwy, ale krótki?
Obiecywałem sobie po przejściach ciążowych z Kaśką, że pobędę sobie sam i gówno z tego wyszło, jak zawsze kiedy człowiek sobie coś zaplanuje. Musiała oczywiście wyskoczyć Jola, potem Gosia, a teraz moja imienniczka. Potem znowu pewnie Drogi Pamiętniku zostanę sam na lodzie, bo jak zawsze spierdolę życiorys najpierw komuś, a potem sobie, a jeśli nie ja to parchate życie, wytnie mi jakiś numer. Pytanie tylko którą z dwóch kobiet wybrać i być z nią do tego momentu, który niewątpliwie nastąpi, biorąc pod uwagę moje garbate szczęście.

(„I choć tak blisko byłaś przy mnie, choć twoje oczy śmiały się do mnie, doprawdy niczego nie jestem pewien. Co czułaś wtedy, czy wart jestem wspomnień…” – Daab „W moim ogrodzie”)


L. 4/01/2009 23:01:07 [Powrót] Komentuj


Są granice słów, kiedy granic brak...
|| juleczeczka ||
Jestem bardzo ciekawa co zrobisz... Każdy wybór to dobry wybór-pamiętaj o tym! Bez względu na to co postanowisz prowadzi to do czegoś kolejnego, więc każdy wybór będzie dobry. Jestem cichym kibicem jednej z tych istot w twoim życiu, ale bez względu na to jak postąpisz i tak będę trzymać kciuki-jak zawsze. Czasami warto skoczyć, a innymi razy lepiej zostać na bezpiecznym gruncie- twój wybór.
|| http://juleczeczka.blog4u.pl || data: 5/01/2009 22:29:04
zalogowany || IP: zalogowany

|| S. ||
Dzięki za komentarz,ale nie masz mi czego zazdrościć to tylko strefa marzeń, rzeczywistość niestety jest o wiele smutniejsza.O tak wiele.
|| brak www || data: 5/01/2009 00:40:12
public61388.xdsl.centertel.pl || IP: 79.163.239.204

|| S. ||
Witaj,no to masz problem,nie zazdroszczę Ci.Może wypytaj Czarną,tak delikatnie o plany,uczucia itd. oczywiście wobec Ciebie.Sama nie wiem,ale bez miłości chyba nie warto pchać się w związek,tak myślę.Pozdrawiam i życzę powodzenia.
|| brak www || data: 5/01/2009 00:33:46
public61388.xdsl.centertel.pl || IP: 79.163.239.204