Patrzę na poprzedni wpis i to by było na tyle w kwestii zaległości, czy ciekawszych zdarzeń w ostatnim czasie. Poza tym nuda, marazm i spokój.
Była jeszcze wigilia u teściów, ale nic ciekawego i sylwester u nas, na którym niby nikt się nie uchlał w trupa, ale ktoś zostawił jedną szpilkę, choć wszystkie panie twierdzą, że wróciły do domu w

Skończyła pracę jak zwykle, zeszła na parking, gdzie jak się domyślam, znowu czekała ze 20 minut nim wyjadą ci, którzy powinni jej podziękować, że nie próbowała wyjechać wcześniej tylko czekała.
Potem 200 milionów razy spoglądała na boki wyjeżdżając z podrzędnej na główną. Wszystko to po to, żeby ktoś, kto pędził z tyłu, przekonany że ruszy z
